

Wcześniej, sądy często nie przyznawały racji jednemu z byłych współmałżonków w sprawach przeciwko bankom, z uwagi na wymóg tzw. współuczestnictwa koniecznego drugiego z małżonków. Jednak, zgodnie z nową uchwałą Sądu Najwyższego, która wyjaśnia tę problematykę, osoby posiadające kredyty we frankach szwajcarskich mają teraz większą swobodę w dochodzeniu swoich praw. Nie są już zobowiązani do współpracy z byłym partnerem w procesie unieważnienia abuzywnych umów kredytowych. Okazuje się zatem. Że nawet po rozwodzie istnieje możliwość unieważnienia umowy kredytowej we frankach szwajcarskich w drodze postępowania sądowego.
19 października 2023 r. stał się przełomowym dniem dla osób posiadających kredyty frankowe. Trzech sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego podjęło uchwałę nr III CZP 12/23, mającą istotne znaczenie dla Frankowiczów przechodzących przez proces rozwodowy. Uchwała ta odnosi się do możliwości unieważnienia umów kredytowych zawartych we frankach szwajcarskich.
Sędziowie zdecydowali, że w sprawach dotyczących nieważności umowy kredytowej nie jest wymagane tzw. współuczestnictwo konieczne wszystkich kredytobiorców. Co to oznacza w praktyce? Że w sytuacji rozwodu, jeden z byłych małżonków może wystąpić z powództwem przeciwko bankowi bez konieczności angażowania drugiego współkredytobiorcy, nawet jeśli formalnie nadal pozostaje on dłużnikiem.
Początek sprawy sięga pytania prawnego zadawanego przez Sąd Apelacyjny w Katowicach. Chodziło o ustalenie ważności umowy kredytowej powiązanej z frankiem szwajcarskim, na sumę miliona złotych, zawartej przez parę, która później się rozwiodła. Umowa ta została podpisana w 2005 roku, by sfinansować budowę domu.
Po rozwodzie, to kobieta, która przejęła własność nieruchomości i zobowiązała się do spłaty kredytu, wystąpiła z pozwem przeciwko bankowi. Mimo to, jej były mąż formalnie wciąż figurował jako dłużnik banku. Sąd Okręgowy w Gliwicach, rozpatrujący sprawę na pierwszej instancji, poinformował go o postępowaniu i wezwał do włączenia się w rolę powoda. Były mąż jednak nie wykazał zainteresowania i nie odpowiedział na wezwanie.
W rezultacie, sąd odrzucił pozew kobiety i nie przeanalizował umowy pod kątem jej abuzywności. Kredytobiorczyni zaskarżyła tę decyzję do Sądu Apelacyjnego w Katowicach, który w lutym tego roku skierował pytanie prawne do Sądu Najwyższego.
Sąd Apelacyjny w Katowicach miał wątpliwości co do tego, jak sprawiedliwie rozwiązać problem zapewnienia równego dostępu do wymiaru sprawiedliwości, jednocześnie biorąc pod uwagę wymogi ustanowione przez Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 roku, nr III CZP 6/21, dotyczące konieczności otrzymania zgody każdego z kredytobiorców – konsumentów, na unieważnienie umowy.
Z jednej strony, konieczność uczestnictwa byłego współmałżonka w procesie sądowym ograniczała możliwości drugiej strony w dostępie do sądu, zwłaszcza gdy po rozwodzie relacje między byłymi partnerami były napięte lub nie istniały, a były współmałżonek mógł świadomie utrudniać proces. Z drugiej strony, wspomniana uchwała Sądu Najwyższego z maja 2021 roku wskazywała, że umowa kredytowa uznawana jest za nieważną tylko, gdy obie strony wyrażą sprzeciw wobec nieuczciwych warunków umowy przez bank. Teoretycznie wymagało to zgody obu byłych małżonków.
Zgodnie z najnowszą uchwałą Sądu Najwyższego nr III CZP 12/23, wydaną podczas niejawnej sesji przez trzech sędziów, w sprawie unieważnienia umowy kredytowej nie jest już wymagane współuczestnictwo wszystkich kredytobiorców po stronie powodowej.
Choć pełne uzasadnienie uchwały nie zostało jeszcze opublikowane, wynika z niej, że osoby po rozwodzie nie będą zależne od zgody byłych współmałżonków, by zakwestionować umowę kredytową zawartą wspólnie z innymi kredytobiorcami.
Ta uchwała ma duże znaczenie dla wielu Frankowiczów, zwłaszcza tych po rozwodzie, których sytuacja osobista zmieniła się na przestrzeni lat. W wielu przypadkach, jedna osoba przejmowała prawa do nieruchomości, ale z powodu wzrostu kursu CHF i wzrostu zadłużenia, pojawiały się trudności ze zwolnieniem drugiej strony z długu. W takich okolicznościach umowa kredytowa wciąż obowiązywała obie strony jako formalnych dłużników banku.
To kolejny przykład, jak banki wpędzały kredytobiorców w pułapkę przez stosowanie niedozwolonych klauzul w umowach. Na szczęście, Sąd Najwyższy opowiedział się za równym traktowaniem kredytobiorców w sądzie, pozwalając jednej stronie na zakwestionowanie umowy kredytowej bez konieczności udziału drugiej strony w postępowaniu.
Ta uchwała SN otwiera nowe możliwości dla kredytobiorców frankowych, którzy zdecydowali się na rozwód. Daje im ona większą autonomię w kwestiach prawnych dotyczących ich kredytów.
Skomplikowane sprawy kredytów frankowych wymagają doświadczonego podejścia. Jeśli szukasz wsparcia prawnego w sprawie kredytu we frankach, zapraszamy do kontaktu z naszą Kancelarią, która specjalizuje się w sprawach frankowych. Skontaktuj się z nami, aby dowiedzieć się więcej.